WSPÓLNA TROSKA O PROWINCJĘ
7 września, w siedzibie Kurii Prowincjalnej Księży Sercanów w Warszawie odbyło się doroczne spotkanie ekonomów placówek sercańskich z kraju i zagranicy. Spotkaniu przewodniczył ekonom prowincjalny ks. Ireneusz Kmieć SCJ, a wziął w nim udział także prowincjał, ks. Artur Sanecki SCJ.
więcej...
Wydawnictwo
Czasopisma
Pójdź za mną
Rekolekcje
Duszpasterstwo
| Godzina Święta przed uroczystością Serca Jezusa |
|
|
|
WSTĘP Mamy szczególne prawo, aby ufnie zbliżyć się do tabernakulum, gdzie bije żywe Serce Jezusa. Należymy bowiem do wielkiej wspólnoty czcicieli Serca Jezusowego. Boski Mistrzu! Chcemy spędzić tę godzinę świętą u Twoich stóp, przy Twoim Sercu, by wsłuchiwać się w Jego uderzenia. Spraw, Panie, aby serce moje było szeroko otwarte na przyjęcie Twoich darów. Daj mi łaskę, bym jeszcze lepiej poznał i zrozumiał Twoją miłość, abym mógł na nią odpowiedzieć moją miłością i abym innym dał poznać Twoje Serce. Pragnę przeżyć tę Godzinę Świętą z Twoim umiłowanym uczniem św. Janem apostołem, który w czasie Ostatniej Wieczerzy był blisko Twego Serca. Był wierny i stał pod krzyżem na Kalwarii i widział przebicie Twego Serca. To on zaświadczył o Twojej miłości i dał na nią odpowiedź mówiąc: „Myśmy poznali i uwierzyli miłości” . Mój Bóg jak drżący słowik w garści Mój Bóg wykuwa słowem wieki Zbliżając się do Boga, jak uczył ten filozof, człowiek jest przejęty drżeniem i lękiem. Wobec majestatu Stwórcy całego wszechświata, doznaje poczucia swojej małości i słabości. Czuje się jak Abraham, który był przyjacielem Boga i „popiołem i prochem”. Mojżesz zaś krył się przed Bogiem w niszy skalnej, a Eliasz płaszczem okrywał twarz swoją. W historii Kościoła przed długie wieki podkreślano przede wszystkim prawdę o Bożej sprawiedliwości. Natomiast znikła podstawowa prawda o Bogu, objawiona w Nowym Testamencie, że Bóg jest Miłością. Ten wielki i niepojęty Bóg jest przecież „bliski jak płaczące dziecię”. Jest On dobrym i czułym Ojcem, kochającym swoje dzieci. Pan Bóg już w Starym Testamencie, aby pouczyć ludzi o swojej miłości, posłużył się przez proroka Ozeasza obrazami wziętymi z miłości małżeńskiej. Przy pomocy tych zrozumiałych obrazów powiedział, jak wygląda Jego miłość do ludzi. Porównał ją do miłości mężczyzny do wybranej kobiety i umiłowanej pomimo jej niewierności. Porównał także swoją miłość do miłości ojca do dziecka, do syna, który jest owocem miłości. Oto najpiękniejsze wyznanie miłości Bożej: „I poślubię cię sobie na wieki, Lecz lud wybrany, Boża oblubienica, tak bardzo umiłowana, obsypana tyloma dobrodziejstwami, stała się niewierna i niegodna tej miłości. Swoją niewierność posunęła do tego stopnia, że otrzymane dary rozdała podłym kochankom. Ale nawet ta zdrada, nazywana przez proroka cudzołóstwem, nie była w stanie osłabić wierności i miłości Boga. W Nowym Testamencie będzie to wyrażone w słowach: „Jeśli my odmawiamy wierności, On wiary dochowuje, bo nie może się zaprzeć siebie samego” (Tm,2,13). Gdy rozumiemy, jak bardzo Bóg nas ukochał, a z drugiej strony znamy nasze grzechy i niewierności, wtedy z naszego serca wyrywa się modlitwa przebłagalna: „miej miłosierdzie dla nas i całego świata”. Wtedy chcemy powtarzać modlitwę dzieci z Fatimy, nauczoną przez anioła: „O mój Boże, wierzę w Ciebie, uwielbiam Ciebie, ufam Tobie, kocham Cię. Proszę, byś wybaczył tym, którzy nie wierzą, którzy Cię nie uwielbiają, którzy Cię nie kochają, którzy Ci nie ufają”.
Pan Jezus objawiając się św. Małgorzacie Marii powiedział jej ponownie to samo, co przekazał nam w Starym Testamencie Bóg przez proroków Ozeasza i Izajasza. Mówił jej o swojej wielkiej miłości, która często nie jest kochana, jest odrzucona i wzgardzona. Ale mówił także, że oczekuje na naszą miłość i wynagrodzenie. Pisze ona: „Dał mi Jezus zrozumieć, że gorące pragnienie miłości ludzkiej skłoniło Go do objawienia nam swego Serca ze wszystkimi Jego bogactwami miłości, miłosierdzia, łaski, świętości i zbawienia, aby tych wszystkich, którzy według swej możliwości oddawać Mu będą hołd i szerzyć Jego cześć, miłość i chwałę, obficie i hojnie obdarzyć skarbami Najświętszego Serca, których ono jest źródłem, a które chce być czczone pod postacią serca cielesnego… Jest to jakby ostatni wysiłek Jego miłości, który zachował dla ludzi na te ostatnie czasy”. Ojciec św. Pius IX z okazji beatyfikacji Małgorzaty Marii powiedział, że na niczym bardziej Jezusowi nie zależy, jak na tym, by rozpalić serca ludzkie tą miłością, która płonie w Jego Sercu. W tym celu domaga się Jezus rozszerzenia kultu swego Boskiego Serca. Ks. Józef Gaweł |




